Kancelaria Radcy Prawnego Dariusz Borys Kostyra
Zamów poradę online Zapytaj prawnika

Mandat za przejazd przez skrzyżowanie na czerwonym świetle

11.11.2014
W pierwszej kolejności należy wskazać, iż zgodnie z art. 54§6 Kpw  należy niezwłocznie przesłuchać osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć. Przesłuchanie tej osoby zaczyna się od powiadomienia jej o treści zarzutu wpisanego do protokołu przesłuchania.
 
Od przesłuchania osoby, o której mowa powyżej, można odstąpić, jeżeli byłoby ono połączone ze znacznymi trudnościami; osoba ta może nadesłać wyjaśnienia do właściwego organu w terminie 7 dni od odstąpienia od przesłuchania, o czym należy ją pouczyć. Odstąpienie od przesłuchania oraz pouczenie dokumentuje się notatką urzędową.
 
Z otrzymanego pisma od Straży Miejskiej wynika, iż nie zarzuca się Panu popełnienia wykroczenia polegającego na przejeździe na czerwonym świetle, lecz wykroczenie polegające na niewskazaniu kierującego pojazdem.
 
Straże miejskie mogą wnosić do sądu o ukaranie właściciela pojazdu, który odmówił wskazania, kto kierował jego autem w czasie, gdy popełnione zostało wykroczenie drogowe – co po wrześniowym wyroku Sądu Najwyższego wydaje się bezsporne.
 
W mojej ocenie w chwili obecnej powinien Pan wysłać wyjaśnienia do Straży Miejskiej – wskazać kierującego pojazdem i wyjaśnić przyczynę zignorowania wcześniejszego pisma.
 
W przypadku zmiany zarzutów należy przeanalizować możliwość obrony w sprawie w szczególności czy z wykonanych zdjęć wynika, iż popełnił Pan wykroczenie czy też wjechał Pan na skrzyżowanie w chwili trwania sygnału żółtego.
 
Sygnał świetlny żółty nadawany przez sygnalizator S-1 oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może zostać przed nim zatrzymany bez wykonania gwałtownego hamowania. Skoro zatem przepis dopuszcza taki wyjątek, nieuzasadnione byłoby uznanie, iż każdy wjazd za sygnalizator w chwili nadawania przez niego światła żółtego jest niedozwolony. 


Tagi: straż miejska, mandat

Opinie naszych zadowolonych Klientów
  • 24.04.2015 losot napisał(a):

    Korespondencyjne wezwanie do udzielenia informacji o osobie użytkownika samochodu, ma charakter pozaprocesowy gdy tymczasem, zgodnie z, art 7 konstytucji RP organy władzy publicznej (w tym także Straże Miejska w Człuchowie) obowiązane są działać na podstawie i w granicach prawa. Nie sposób zatem wyprowadzać niczyjej odpowiedzialności za jakiekolwiek wykroczenie, jedynie z faktycznych działań tych organów.
    W realiach sprawy dotyczącej naruszenia przepisów przez kierującego samochodem zarejestrowanego, na skrzyżowaniu właściciel pojazdu byłby w pierwszej kolejności świadkiem mogącym mieć potencjalną wiedzę o tożsamości kierującego. Jako świadek mógłby się zaś powołać na prawo do odmowy zeznań, gdyby naraziłoby to jego lub osobę najbliższą na odpowiedzialność karną co wynika z art. 183 kpk w zw. z art. 41 § 1 kpw. W sytuacji przewidzianej w art. 183 § 1 kpk świadek nie ma zaś obowiązku oświadczać, dlaczego odmawia odpowiedzi. Dotyczy to także świadka, który przez udzielenie odpowiedzi zgodnej z prawdą w danej sprawie może skierować przeciwko sobie ściganie (SN IV KR 313/74, OSPiKA 1978, z. 9, poz. 153). Sytuacja taka mogłaby mieć miejsce np. w wypadku gdyby był sprawcą ujawnionego wykroczenia drogowego, lub w chwili jego popełnienia obowiązywał go prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, lub kierowałby pojazdem w stanie nietrzeźwym.
    W polskim orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, przyznające prawu do obrony szeroki zakres, jako okoliczności uchylającej odpowiedzialność, także za przestępstwo składania fałszywych zeznań (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991/10-12/46, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r. I KZP 4/07, OSNKW 2007/6/45, OSP 2008/3/29, Biul.SN 2007/4/18, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r., I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71, Prok. i Pr.-wkł. 2007/12/9, OSP 2008/4/46, Biul. SN 2007/9/13). Analiza tych przełomowych dla analizowanego zagadnienia orzeczeń wskazuje na trafną tendencję ku znacznemu poszerzaniu granic prawa do obrony jako szczególnego rodzaju kontratypu zachowania w ramach uprawnień, mającego swoje umocowanie w przepisach ustawy zasadniczej (art. 42 ust. 1) oraz regulacjach zawartych w Kodeksie postępowania karnego (art. 6, art. 74 § 1 i art. 175 § 1 k.p.k.).
    Należy podzielić pogląd, wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r. (I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71), zgodnie z którym działanie w warunkach wskazanego kontratypu nie jest uzależnione od formalno-procesowego statusu osoby sprawcy, ale wynika z obiektywnie istniejących okoliczności, tj. samego faktu popełnienia przestępstwa, stanowiącego źródło uprawnień, służących realizacji prawa do obrony. Stanowisko to jest aprobowane przez większość przedstawicieli doktryny (zob. glosy do wspomnianej uchwały Sądu Najwyższego: M. Filara, OSP 2008/4/46, A. Lacha, System Informacji Prawnej LEX 2008, nr 298949 oraz Sz. Stypuły, M.Prawn. 2008/15/834-837) i jest aktualne także na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenia. Wykładnia prokonstytucyjna przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nakazuje potwierdzić występowanie takich samych standardów prawa do obrony w postępowaniu prowadzonym na podstawie przepisów tego Kodeksu, tym bardziej, że przepis art. 4 k.p.w., na wzór art. 6 k.p.k., wprowadza zasadę prawa do obrony, natomiast art. 20 § 3 k.p.w., w zakresie praw obwinionego, nakazuje stosować odpowiednio art. 74 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 175 k.p.k., tj. przepisy, z których wywodzona jest ustawowa podstawa dla obowiązywania kontratypu prawa do obrony na gruncie postępowania karnego. Z tego względu składanie fałszywych zeznań nie może być uznane za przestępne, jeżeli zeznania te dotyczą okoliczności istotnych dla realizacji prawa do obrony w postępowaniu o wykroczenie. Zapewnienie realności prawa do obrony oskarżonego wymaga uznania jego zachowania za działanie w warunkach uchylających bezprawność, niezależnie od faktu, że w trakcie składania relacji procesowych nie posiadał statusu obwinionego. Istotne jest bowiem to, że okoliczności, których dotyczyły składane przez niego zeznania, wskazywały bezpośrednio na dokonanie przez niego wykroczenia. Trzeba też podkreślić, że aktywna postawa w toku postępowania i decyzja o złożeniu fałszywych zeznań najpełniej realizowały prawo do obrony, albowiem odmowa składania zeznań i milczenie, mogłyby implicite zostać odebrane przez organy ścigania jako zatajenie własnego sprawstwa, powodując skoncentrowanie czynności wyjaśniających na osobie oskarżonego.
    Chociaż w polskim systemie prawnym wykroczenia stanowią odrębną od przestępstw kategorię czynów karalnych, to jednak w wyniku ewolucji jej ujęcia nastąpiło poszerzenie katalogu wykroczeń, tradycyjnie postrzeganych jako naruszenia o charakterze administracyjnym, o czyny, uznawane dotychczas za przestępne, w szczególności o tzw. czyny przepołowione, które od przestępstw odróżnia jedyne znamię ilościowe (zob. A. Marek, Prawo wykroczeń, Warszawa 2008, s. 30-33), wskazujące na mniejszy ciężar gatunkowy (społeczną szkodliwość) tego rodzaju czynów, stanowiący zasadniczą swoistą róznicę między wykroczeniem a przestępstwem. Zbliżenie charakteru przestępstw i wykroczeń zdeterminowało także podobne uregulowanie zasad odpowiedzialności oraz jej ram formalno-procesowych, tj. przede wszystkim wprowadzenie w związku z art. 237 ust. 1 Konstytucji RP sądowego modelu odpowiedzialności za wykroczenia. Pozwala to na uznanie, że odpowiedzialność za wykroczenie stanowi rodzaj odpowiedzialności karnej, chociaż o zredukowanych konsekwencjach prawnych (zob. A. Marek, System prawa karnego. Zagadnienia ogólne. Tom I, pod red. A. Marka, Warszawa 2010, s. 46; por. T. Grzegorczyk, W. Jankowski, M. Zbrojewska, Kodeks wykroczeń. Komentarz, red. T. Grzegorczyk, Warszawa 2010, s. 20, gdzie odpowiedzialność za wykroczenia ujmowana jest jako odpowiedzialność karna sensu largo), co z kolei uzasadnia stosowanie jednakowych standardów w zakresie prawa do obrony. Należy ponadto zauważyć, że na gruncie art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, pojęcie postępowania karnego ma znaczenie swoiste, oznaczające wszelkiego rodzaju postępowanie o charakterze represyjnym, w tym także postępowanie w sprawach o wykroczenia (zob. W. Wróbel, Konstytucyjne prawo do obrony w perspektywie prawa karnego materialnego (w Węzłowe problemy prawa karnego, kryminologii i polityki kryminalnej. Księga pamiątkowa ofiarowana Profesorowi Andrzejowi Markowi, red. V. Konarska-Wrzosek, J. Lachowski, J. Wójcikiewicz, Warszawa 2010, s. 215-216; Cz. Kłak, Czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia a ochrona praw człowieka, Prokuratura i Prawo 2008, nr 10, s. 83).
    Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że brak jest postaw ku temu, by na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenie przyjmować węższy zakres realizacji zasady braku obowiązku oskarżania samego siebie , niż ten, który został ukształtowany przez orzecznictwo na płaszczyźnie postępowania karnego. Uznanie doniosłości dla realizacji prawa do obrony już samego faktu popełnienia czynu zabronionego, wypełniającego znamiona wykroczenia, implikuje bezkarność jego sprawcy za przestępstwo składania fałszywych zeznań w zakresie wszelkich informacji składanych organom władzy publicznej, o ile tylko celem składania fałszywych zeznań jest uniknięcie samooskarżenia.
    Na powyższe stanowisko nie ma wpływu obecna treść przepisu art. 183 k.p.k. Związany jest on bowiem z innym zagadnieniem prawnym, tj. z przyznaniem świadkowi uprawnienia do uchylenia się do odpowiedzi na dane pytanie. Nawet jeśli traktować ten przepis jako wyjątkowy, a zatem obligujący do literalnego stosowania, to jednak dotyczy on tylko jednej z form realizacji prawa do obrony, które to w całości stanowi okoliczność uchylającą bezprawność. Z tego względu nie wydaje się ani racjonalne, ani celowe, zakreślanie granic tego kontratypu przez pryzmat przepisu o charakterze wyjątkowym, regulujący jedynie pewien wycinek sfery prawa oskarżonego do obrony.
    Trzeba także zwrócić uwagę, że podążając za literalnym brzmieniem przepisu (za czym opowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z 30 listopada 2004 r. sygn. I KZP 26/04) na powyższe uprawnienie, świadek może powołać się w wypadku zadania mu pytania, a więc przesłuchania. Tego zaś, zgodnie z obowiązująca procedurą art. 40 § 2 kpw nie przeprowadzi się korespondencyjnie. Stanowczo podkreślić należy, że korespondencyjne wzywanie właścicieli pojazdów, o nadesłanie oświadczeń określonej treści (względnie złożenie ich ustnie, w trybie innym, niż przesłuchanie) nie jest formą postępowania dowodowego, usankcjonowaną przepisami kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, a zgodnie z treścią art. 39 § 4 kpw nie może zastępować dowodu z przesłuchania świadka lub obwinionego.
    Tymczasem z treści wezwań alternatywnych do właścicieli pojazdów, wprost wynika, że nie dotyczy ono przesłuchania w charakterze świadka, z czym łączą się określone uprawnienia i obowiązki. Ma to o tyle ważne znaczenie, że w żadnym z pouczeń dołączonych do wezwań Straży Miejskiej/Gminnej, adresat nie zostaje właściwie pouczony o prawach i obowiązkach świadka – w tym m. in. o prawie do odmowy zeznań, a treść pouczeń jest wadliwa i niepełna.
    Obwinionemu nie wolno aprobować tego rodzaju postępowania, służącego opacznie rozumianemu „upraszczaniu” postępowań i niweczącemu prawo do obrony. Straż Miejska w Człuchowie działając jako oskarżyciel publiczny ma w przypisanym sobie zakresie kompetencji działać w celu ustalania i karania sprawców wszystkich wykroczeń, nie zaś dokonywać selekcji tych, w których łatwiejsze od prowadzenia czynności wyjaśniających co do istoty zdarzenia, wydaje się „zastępcze” ukaranie właściciela pojazdu.
    Skoro zatem właściciel mógł mieć wiedzę na temat ujawnionego wykroczenia drogowego, to obowiązkiem Straży Miejskiej w pierwszej kolejności jest przesłuchanie właściciela na tę okoliczność i dążenie do ustalenia sprawcy wykroczenia. W szczególności w sytuacji braku odpowiedzi na wystosowane do właściciela pismo. W toku tego przesłuchania przysługiwałyby mu podstawowe gwarancje procesowe, w tym prawo odmowy składania zeznań w określonych przepisami okolicznościach. I gdybym odmówił wykonania obowiązku nałożonego art. 78 ust. 4 prd, korzystając z owych gwarancji, jego zachowanie nie byłoby bezprawne i nie istniałyby żadne przesłanki do prowadzenia przeciwko niemu postępowania o wykroczenie z art. 96 § 3.
    Dopiero gdyby w toku przesłuchania świadka mogąc korzystać ze wszystkich przysługujących gwarancji procesowych bezzasadnie odmówił by wypełnienia obowiązku informacyjnego, albo nie stawił się na przesłuchanie bez usprawiedliwienia i nie złożył wniosku w trybie art. 40 kpw, istniałyby przesłanki uprawdopodabniające popełnienie czynu z art. 96 § 3 kw.
    Dlatego m. in. wadliwym jest wariantowe wzywanie właściciela pojazdu w charakterze świadka wykroczenia drogowego, jego sprawcy, albo podejrzanego o czyn z art. 96 § 3 kw, jednocześnie.
    O wykroczeniu przeciwko art. 96 § 3 przez właściciela pojazdu odmawiającego podania ww. informacji, można mówić tylko wtedy gdy odmowa taka nastąpiłaby w toku przesłuchania, prowadzonego zgodnie z wymogami procedury. Przy czym procedura wykroczeniowa nie zna instytucji odstąpienia przez organ od przesłuchania świadka, nawet jeżeli wiązałoby się ono z nadmiernymi trudnościami (jak ma to miejsce w wypadku odebrania wyjaśnień od osoby podejrzanej). I z tego powodu, w niniejszej sytuacji nieprawidłowym jest założenie, że można tym samym pismem i to niejako „automatycznie” wezwać kogokolwiek w charakterze świadka lub podejrzanego czyn z art. 96 § 3. Należy też dodać, że skoro w opisanych warunkach nie mogło zaistnieć wykroczenie z art. 96 § 3 to tym samym brak jest uzasadnionych podstaw do sporządzenia wniosku o ukaranie i nie mógł znaleźć zastosowania przepis art. 54 § 7 kpw (dotyczący odstąpienia od przesłuchania podejrzanego), co błędnie czynią Straże Miejskie/Gminne.
    Wobec powyższego należy uznać, że brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych, do obwinienia właściciela pojazdu o popełnienie wykroczenia z art. 96 § 3 jeżeli nie można wykazać jego sprawstwa. Działania Straży Miejskiej w Człuchowie prowadzące do skierowania wniosku o ukaranie należy określić jako niewystarczające i nietrafne. Żadna służba nie ma prawa domagać się od kogokolwiek udowodnienia własnej niewinności odnośnie jakiegokolwiek wykroczenia, każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Podkreślić należy, że dowód w postaci fotografii może okazać się wystarczający jedynie w sytuacji, gdy fotografia ta umożliwia identyfikację sprawcy wykroczenia.
    Jeżeli fotografia, sama w sobie, na taką identyfikację nie pozwala, a potwierdza jedynie fakt, iż niezidentyfikowany kierowca nie zastosował się do sygnałów świetlnych na skrzyżowaniu, zasada domniemania niewinności stoi na przeszkodzie przypisaniu komukolwiek winy za dane wykroczenie w szczególności winy takiej nie można przypisać właścicielowi lub posiadaczowi sfotografowanego pojazdu. Dążenie Straży Miejskiej do pociągnięcia za wszelką cenę do odpowiedzialności kogokolwiek w związku z ujawnionym wykroczeniem nie może stanowić żadnego usprawiedliwienia dla kierowania do właściciela pojazdu żądania przyjęcia mandatu lub wskazania innej osoby.
    Skoro zaś brak jest danych potwierdzających popełnienie czynu zabronionego Sąd powinien odmówić wszczęcia postępowania w takiej sprawie sprawie.
    Finalnie też, zgodzić się należy, że wykładni przepisów należy dokonywać również z uwzględnieniem słusznych interesów obywateli i całości społeczeństwa nie zaś interesu fiskalnego Straży Miejskiej w Człuchowie. Która jak to wykazano na wstępie prowadzi często czynności w sprawie w sposób nieprofesjonalny i niezgodny z przepisami kpow, naruszając m. in. jedno z fundamentalnych uprawnień obywatelskich, jakim jest prawo do obrony.

  • Zostaw swój komentarz
    Adres e-mail nie zostanie opublikowany
Zapytaj prawnika
Opinie klientów
Mikołaj

Jestem mile zaskoczony jakością, fachowością i krótkim czasem prowadzenia sprawy choć do tej pory współpracowałem z wieloma kancelariami i prawnikami.

  • right
Andrzej

Szczerze polecam ta kancelarie dobry kontakt, szybka odpowiedz i pełen profesjonalizm. W sądzie poszło tak jak mówił Pan Dariusz. Dziękuje.

  • left
  • right
Piotr

Cieszy mnie niezmiernie, że w tak trudnych czasach wyzysku, manipulacji i cwaniactwa jest tak profesjonalna możliwość obrony. Dziękuję panie Darku !

  • left
  • right
Darek

Jestem bardzo mile zaskoczony profesjonalnością i szybkością odpowiedzi. Poleciłem serwis znajomym, bo warto!

  • left
  • right
Michał

Bardzo fachowa i szybka pomoc, a wszystko w dobrej cenie. Jestem pełen uznania i wdzięczności dla Kancelarii LexVin za profesjonalną realizację usługi.

  • left
  • right
Karolina

Bardzo dziękuję za zajęcie się moją sprawą oraz szybkie wysłanie mi sprzeciwu. Z pewnością polecę Państwa usługi.

  • left
  • right
Joanna

Pomoc prawną otrzymałam błyskawicznie i profesjonalnie.Świetna,merytoryczna i miła obsługa. Serdecznie dziękuję.

  • left
  • right
Aneta

Bardzo dziękuję za profesjonalne i szybkie napisanie sprzeciwu. Polecam pomoc prawną Kancelarii LexVin każdemu, kto szuka profesjonalnej pomocy prawnej.

  • left
  • right
Podobne artykuły